Wystąpił błąd w tym gadżecie.

czwartek, 25 października 2012

Kawa bananowa

Dziś kawa później niż zwykle i inna niż dotychczas. 


Potrzebujecie:
Mleka roślinnego mniej niż szklanka
Mocna zaparzona kawa- ok pół filiżanki
garść rodzynek
banan
Mleko miksujecie z bananem na gęsto. Do wysokiej szklanki wlewacie gorącą kawę, a  na nią powoli koktajl bananowy. Na samą górę sypiecie rodzynkami. Kawka powoli się rozwarstwi i nabierze fajnego koloru. Rodzynki możecie wyjeść łyżeczką, a kawę pić przez słomkę. 
Siorbanie takiego kawowego kremu pod kocykiem, w chłodne popołudnie...polecam 


sobota, 20 października 2012

Krem z kalafiora i groszku


Krem z kalafiora i groszku
Potrzebujecie
1/3 puszki groszku konserwowego- odsączyć i przepłukać z zalewy
szczypta soli
szczypta pieprzu
paczka mrożonego kalafiora- rozmrozić
mała pietruszka
olej do smażenia
2 łyżki ugotowanej kaszy jęczmiennej
Pietruszkę kroicie na drobno i podsmażacie chwilkę na malutkiej ilości oleju. W garnuszku gotujecie kalafior- jak najmniej wody, tylko do przykrycia warzyw. Jak zacznie być już al'dente, dorzucacie pietruszkę i gotujecie dalej. Po ugotowaniu sprawdźcie czy ciągle nie ma za dużo wody, bo ma to być krem! Ale z drugiej strony groszek zagęści sprawę, więc uwaga przy blendowaniu. Dajcie pieprz, sól i blendujemy. Powoli dorzucajcie groszku i kaszy i blendujcie na gładziutko. Dzięki kaszy zyskamy błonnik, no i syta zupka będzie .



Nadziewane różami jabłko

Na straganach i kuchniach coraz bardziej jesienny klimat. Pomarańcze, złoto i bordo na chodniku i na talerzu. Iść za tym? Na blogu między innymi QuchniWege widziałam nadziane jabłka, no i nie mogłam tak obojętnie tego tematu zostawić :)


Jabłko nadziane różami
Potrzebujecie:
Jabłko- najlepiej takie, które na surowo jest cierpkie
+pół jabłka do musu
garść owoców róży
2 wielkie łyżki miodu
Jedno jabłko wydrążacie- wyjmujecie ogryzek przez "głowę". Do środka dajcie małą łyżeczkę miodku i odstawiacie. Potem najgorsze przed Wami- wybranie z owoców róży tych przeklętych pestek- makabra! Polecam :) Jak już wybierzecie, do garnka wsypujecie, miodkiem lekko polewacie i podgrzewacie- ciągle mieszacie! Ja wytrzymałam jakieś 3minuty i wyjęłam gorące, dorzuciłam pół pokrojonego na oko drugiego jabłka i zblendowałam na mus. Tym musem nadziewacie tamto wydrążone jabłko, polewacie po wierzchu jeszcze miodkiem i do mikrofali na największą temperaturę jakieś 1,5minuty. Zależy od wielkości jabłka, możecie je ponakłuwać najpierw lekko, a wyjmijcie jak usłyszycie syczenie- znaczy, że się "zagotowało" i uwaga- jest bardzo gorące!
Wyszło Wam?


Ptasie mleczko i batoniki crunch

Może batonika dla czekoholika?


Batoniki crunch   
Wyszły słodkie- jak dla mnie za słodkie, więc uwaga na miód. Wyszły chrupiące i tak naprawdę dumna jestem, że to się naprawdę chce jeść! Nie wyglądają jak sklepowe, ale to kwestia wprawy i następne na bank będą ładniejsze.
Łyżkę płatków owsianych niebłyskawicznych
2 łyżek gniecionych, rozdrobnionych płatków cornflakes (wiem, ohyda!)
garść rodzynek
2 łyżki miodu
3 łyżki gorzkiego kakao
Miód i kakao podgrzewacie w garnku, aż stanie się to lejącą, pyszną polewą czekoladową, do tego wsypcie resztę składników, zamieszajcie aby czekolada pokryła wszystkie płatki itp. Jak zacznie stygnąć i tężeć, przełóżcie na papier do pieczenia. Ja zwinęłam w rulon i zgniotłam od góry aby powstał jaki taki prostokąt. Na to postawiłam ciężki garnek i czekamy na ostygnięcie. Kroicie lub łamiecie, róbcie co chcecie, ale czy zjecie?


Ptasie mleczko
To już zupełnie wariacki pomysł, myślałam, że wyjdzie zupełnie co innego, ale okazało się pyszne i bardzo proste do zrobienia.
Potrzebujecie
Do masy:
szklanka wody (lub mleka)
3 kopiaste łyżki kaszy manny
2 łyżki płatków owsianych
2 łyżki otrębów- u mnie żytnie
2 łyżki cynamonu

Ze szklanki wody odlewacie odrobinę, resztę zagotowujecie w garnuszku. W tej zimnej wodzie mieszacie zimną kaszę potem wlewacie do gorącej wody, ciągle mieszając. Jak kasz zacznie gęstnieć, dorzucacie płatki, otręby i mieszacie. Na koniec miód i cynamon i mieszacie. Zostawiacie aby lekko ostygło, potem przekładacie na papier i do jakiejść najlepiej prostokątnej, małej formy. Uciskacie z każdej strony i do lodówki. Ja wstawiłam do zamrażalnika, bo nie mam tyle cierpliwości. Tam szybciej stężeje. W tym czasie robicie polewę.
Polewa
Kakao, miód.
Kakao wsypujecie do garnuszka, wlewacie miód i topicie wszystko na polewę. 
Jak wystygnie masa z kaszy, kroicie ją w prostokąciki i maczacie jak w fondue. Potem znów do lodówki, bo polewa gorąca i zacznie wchodzić z kaszą w "reakcję". Na nastepny dzień batoniki się przegryzły i były najsmaczniejsze.






 

 

poniedziałek, 1 października 2012

kasza manna, budyń i maki





Budyń, kasza, płatki i maki
Potrzebujecie:
budyń waniliowy 2 łyżki
Kasza manna 2 łyżki
mleko sojowe szklanka
woda zimna pół szklanki
płatki (jęczmienne u mnie) ok 3 łyżek
miód albo syrop agawowy do posłodzenia
Pomarańcze do zjedzenia i maki do dekoracji
Mleko zagotujcie, budyń mieszacie z kaszą i wsypujecie do zimnej wody ( ok pół szklanki) po czym wlewacie do gorącego mleka i mieszacie aby zgęstniało. Dodajecie miodu i mieszacie. Budyń wlewacie do miseczki, a pomarańcze kroicie w trójkąciki i wkładacie do budyniu. Obsypujecie w koło płatkami i jecie ze smakiem, najlepiej oczywiście w towarzystwie psa :)




Pasztet z soi i soczewicy złocisty

Soczewica i soja idą w parze i trzymają się mocno za ręce. Nie będę ich rozdzielać 
Zimno, pochmurno i deszczowo, więc kawał złota na talerzu naprawdę cieszy oczy!

Pasztet z soi i soczewicy
Potrzebujecie: ( na oko)
Pół szklanki ziaren soi- ugotujcie!
Pół szklanki brązowej soczewicy- ugotujcie!
Olej ok 2 łyżek
Płatki owsiane 1/3 szklanki
siemię lniane jako dodatek
Kurkuma dla kolorku
sól/ pieprz
cebulka/ czosnek
Moczycie ziarna soi i soczewicy najlepiej przez noc. Potem koniecznie odlejcie wodę i wlejcie nową do gotowania. Gotujcie do miękkości i jak najlepiej zmieńcie kilka razy wodę, aby pozbyć się substancji gazotwórczych. Dodajcie podsmażonej cebulki, czosnku, przypraw i oleju. Zamieszajcie, dodajcie odrobinę kurkumy- uwaga bo gorzka! Sól, pieprz i płatki owsiane- musi to wszystko namoknąć i się lekko przegryźć :) Potem decydujecie, czy pasztet ma być do krojenia, czy jako pasta- od tego zależy ilość dodanych płatków. Im więcej płatków, tym twardszy pasztet- on twardnieje po schłodzeniu!
Mielicie wszystko blenderem na gładko i do foremki obsypanej bułką tartą wstawiacie i do piekarnika na 180stopni na jakieś 25min.





Soczewica zawiera lekkostrawne białko, wapń, żelazo, beta-karoten oraz witaminy B i PP. Korzystnie wpływa na śledzionę, trzustkę i żołądek, wzmacnia aktywność nerek i nadnerczy. Pozytywnie działa również na serce i krążenie, obniża poziom cholesterolu, zapobiega nagłym wzrostom cukru we krwi.
Soja do niedawna polecana była przede wszystkim kobietom, ze względu na zawartość fitoestrogenów. Związki te pomocne są przy zapobieganiu bólom menstruacyjnym, objawom tzw. PMS, ale również przy policystyczności jajników oraz raku szyjki macicy i piersi. Teraz udowodniono jej pozytywny wpływ na mężczyzn, bo dzięki zawartości genisteiny, chroni też przed nowotworami prostaty. 
 

Jedna SOJA i tysiąc potrawOrganizator: quchniawege

Gruszki, że aż się trzęsą uszki



Gruszki, od których trzęsą się uszki
Potrzebujecie 
2 łyżki płatków owsianych niebłyskawicznych
2 łyżki kaszy jęczmiennej ugotowanej
Odrobina gorącej wody
2 gruszki
łyżka miodu
łyżeczka cynamonu
Płatki owsiane i kaszę mieszacie. Wlewacie odrobinę gorącej wody aby namokły i stały się miękkie i ciepłe ( ale nie gotujcie! Ważne, aby błonnik został i płatki były twardawe! Zdrowiej!) Gruszki obieracie, kroicie na średnie kawałki i teraz uwaga, co ja zrobiłam. Wzięłam mały garnuszek i wlałam mniej niż pół filiżanki wody. Do tego wsypałam cynamon. Zagotowałam wodę i wlałam łyżkę miodu. Do tego wrzuciłam gruszki i zaczęłam "dusić" praktycznie nie mieszając, bo nie chciałam aby gruszki się rozpadły. Woda w miarę szybko odparowała, miodek jakoś tak wsiąknął w gruszki i smakują pycha! Starajcie się aby nie były rozgotowane i były ciągle twardawe. Zachowa się więcej cennego błonnika.
Układacie gruszki na płatkach i smacznego :)





Gruszka ma nawet 50kcal w jednej sztuce ( jabłko ok 40) ale za to jest silnie moczopędna, co chroni nasz pęcherz przed infekcjami. Błonnik ( komórki kamienne) zawarte w gruszkach pomagają przyspieszyć metabolizm i co za tym idzie usunąć złogi jelitowe i co za tym idzie? Chudniemy :)

Oczywiście jedzenie owoców powinno być pod kontrolą, więc z umiarem moi drodzy :)